Kilka miesięcy temu chłopiec o imieniu Mykhailo przybył razem z babcią do ukraińskiego Fastowa. Uciekali z Nikopolu, miasta na południowym-wschodzie Ukrainy, który był wtedy pod ciągłym ostrzałem Rosjan. W czerwcu znaleźli schronienie w Centrum Miłosierdzia zorganizowanym przez Rycerzy Kolumba z rady 17740 im. śś. Borysa i Gleba w Fastowie.
„Na Nikopol nieustająco spadały rakiety. Chłopiec był przerażony” – tłumaczy ks. Vitalii Martsyniuk, kapelan rady 17740 i proboszcz greckokatolickiej parafii św. Dymitra. W Fastowie – miasteczku położonym 70 km na południowyzachód od Kijowa – Mykhailo i jego babcia poczuli się dużo bezpieczniej. Strach nie opuszczał jednak chłopca przez długie miesiące. Gdy tylko słyszał syreny, natychmiast ubierał się i biegł w panice do piwnicy.
Doświadczenia chłopczyka ukazują dużo rozleglejszy kryzys. Według danych Funduszu ONZ na rzecz Dzieci, od początku inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku, blisko dwie trzecie wszystkich ukraińskich dzieci zostało zmuszonych do porzucenia swych domów. Ponad 5 milionów ma trudności z dostępem do szkoły. Przesiedlone, straumatyzowane, często osierocone – to najbardziej bezbronne ofiary tej wojny.
Dzięki Funduszowi Solidarności z Ukrainą, który zgromadził blisko 22 miliony dolarów, oraz przy wsparciu lokalnych członków, Rycerze Kolumba odpowiedzieli wieloma inicjatywami pomocowymi, troszcząc się o ukraińskie dzieci w potrzebie. Polscy Rycerze zapewnili dach nad głową i szkoły dla dzieci, podczas gdy rosnąca liczba centrów miłosierdzia w Polsce i Ukrainie służy rodzinom i dzieciom takim jak Mykhailo. Dzięki współpracy z innymi katolickimi i humanitarnymi instytucjami, Zakon pomaga znaleźć sierotom i młodym uchodźcom dom, edukację i wsparcie psychologiczne.
„Błogosławiony Michael McGivney założył Zakon Rycerzy Kolumba, by troszczyli się o wdowy i sieroty” – powiedział Najwyższy Rycerz Patrick Kelly w telewizyjnym wywiadzie z TVP w grudniu 2022 roku. Odnosząc się do pracy parafialnych Centrów Miłosierdzia, służących ukraińskim kobietom i dzieciom, dodał: „Tę założycielską misję realizujemy do dziś”.
NOWY DOM
Od pierwszych dni wojny, Rycerze współpracują z Caritas, by upewnić się, że uchodźcy z Ukrainy, a w szczególności ukraińskie dzieci, mają gdzie mieszkać.
Jednym z pierwszych wspólnych projektów Rycerzy i Caritas było przyjęcie stu sierot z Myrnego i Melitopola (wschodnia Ukraina) na terenie Polski. Od lutego 2022 roku Melitopol był miejscem zaciekłych walk, dlatego dzieci z tamtejszego Centrum Rehabilitacji Dzieci spędziły wiele nocy w piwnicach budynku, zanim zdołały opuścić kraj.
„Wojna jest nie do pojęcia i przerażająca. Żyliśmy w ciągłym strachu” – mówi Larysa Vlasenkova, dyrektor placówki. „Wsiedliśmy do pociągu, pojechaliśmy do Lwowa, a stamtąd do Polski”.
Dzięki Funduszowi Solidarności z Ukrainą, Caritas szybko przekształcił centrum rekolekcyjne w Częstochowie w dom dziecka. Najwyższy Rycerz Patrick Kelly odwiedził placówkę podczas swojej pierwszej wizyty w Polsce i Ukrainie, w kwietniu 2022 roku.
„To naprawdę wstrząsające uświadomić sobie, przez co przeszły te dzieci” – mówił wtedy Najwyższy Rycerz. „To ważne, byśmy pokazywali im, że je kochamy i że pomimo samotności, którą odczuwają, wcale nie są opuszczone; jesteśmy tu z nimi, by im pomóc”.
Dom dla sierot buduje jedność pomiędzy dziećmi. Mają zaplanowanych wiele aktywności – sport, śpiew, taniec, zwiedzanie miasta czy letnie obozy.
„Nieustająco nas zabawiają, żebyśmy się nie smucili, żebyśmy byli uśmiechnięci” – mówi Svetlana, 16-letnia rezydentka domu. „Jesteśmy bardzo wdzięczni tym ludziom, którzy na zawsze pozostaną w naszych sercach”.
Larysa dodaje: „W imieniu dzieci i wszystkich pracowników, chciałabym serdecznie podziękować Rycerzom Kolumba, którzy zatroszczyli się o naszą młodzież”.
W październiku 2022 roku Rycerze dostarczyli również kurtki dla podopiecznych w Częstochowie, w ramach pierwszej europejskiej inicjatywy Kurtki dla Dzieci. Najwyższy Kapelan abp William Lori, który odwiedził uchodźców i Rycerzy w Polsce i Ukrainie, pomagał w rozdawaniu kurtek. Od tego czasu inicjatywa nabrała większego rozmachu, a polscy Rycerze Kolumba zaczęli kupować i wysyłać kurtki do Ukrainy, by dystrybuowały je tamtejsze rady.
Rycerze nawiązali współpracę z archidiecezją lwowską i Caritas-Spes, by dać uchodźcom dach nad głową w odrestaurowanym, XIV-wiecznym budynku klasztornym w Rawie Ruskiej na zachodzie Ukrainy. W budynku mieszka w tej chwili 36 dzieci, w trzech rodzinach zastępczych. Każda z rodzin ma swoje własne pokoje z prywatną kuchnią, salonem, sypialniami i łazienkami.
Tatiana, matka siedmiorga dzieci, przybyła do Rawy Ruskiej z zaporoskiego miasta Wasylówka, które zostało zdobyte w pierwszych dniach wojny i do dzisiaj pozostaje pod rosyjską okupacją.
„Życie tam było bardzo trudne” – przypomina Tatiana. „Zostaliśmy sami, ciągle musieliśmy zmieniać miejsce zamieszkania. Z tak dużą rodziną i bez oszczędności było to niezwykle obciążające.”
Dom Caritas dla rodzin zastępczych pozwolił im znaleźć wsparcie i odnaleźć względny pokój ducha.
„Już nie musimy martwić się o jutro” – mówi Tatiana. „Mamy jedzenie, żyjemy w dostatnich, komfortowych warunkach; dzieci chodzą do szkoły, jesteśmy objęci opieką medyczną – o wszystko zadbano.
CIAŁO, UMYSŁ I DUSZA
Potrzeby dzieci wykraczają poza bezpieczeństwo materialne, choć jest ono oczywiście bardzo ważne, jak tłumaczy Delegat Stanowy Youriy Maletskiy, który od pierwszych dni wojny odgrywa pierwszoplanową rolę w organizacji pomocy humanitarnej w Ukrainie.
„Ponieważ dzieci doświadczają ciągłego stresu, będącego skutkiem bomb i głośnych eksplozji, nie mogą brać udziału w codziennych aktywnościach: chodzić do szkoły, uprawiać sportu, spędzać czasu ze znajomymi. Z tego powodu wszystkie potrzebują wsparcia i pomocy psychologicznej” – tłumaczy Maletskiy. „Dlatego Rycerze Kolumba dostarczając pomoc materialną, nie zapominają o wsparciu psychologicznym i rozwoju duchowym”.
Wszystkie Centra Miłosierdzia otwarte przez Rycerzy w Polsce i Ukrainie, takie jak to w Fastowie, oferują dzieciom różne aktywności – liderem jest jednak Dom Błogosławionego Michaela McGivneya w Radomiu. Dom McGivneya to centrum pomocy otwarte przez radę 14004 im. Matki Bożej Częstochowskiej Królowej Polski. W centrum organizowane są liczne zajęcia, warsztaty artystyczne i letnie kolonie, by pomóc dzieciom poznawać nowych przyjaciół i dostosować się do nowego środowiska.
Wiele zajęć, w tym również cotygodniowe lekcje języka polskiego, pomaga w integracji dzieci polskich i ukraińskich.
„Celem jest integracja i wsparcie” – mówi ks. Wiesław Lenartowicz, proboszcz parafii Matki Bożej Częstochowskiej i Kapelan rady 14004, jak również polski Kapelan Stanowy ds. Programowych. „To ważne, żeby ukraińskie dzieci brały udział w tych zajęciach razem z dziećmi polskimi”.
Wśród oferowanych zajęć jest też warsztat teatralny dla matek z córkami. Terapia teatralna jest częstą praktyką rehabilitacyjną dla ludzi po traumach.
„Celem jest przepracowanie sytuacji społecznych powodujących strach” – mówi Mykola Panasiuk, były aktor i reżyser z Ukrainy, który prowadzi warsztaty. „Poprzez ćwiczenia aktorskie stawiamy czoła sytuacjom powodującym lęk i próbujemy je przepracować, a następnie dokonać refleksji. W skrócie – nie próbujemy nauczyć się aktorstwa, ale próbujemy nauczyć się funkcjonować w prawdziwym życiu”.
Ania i jej 11-letnia córka Arina wspólnie biorą udział w warsztatach. „Zajęcia bardzo zbliżają nas do siebie” – mówi Ania. „Dowiedziałam się nowych rzeczy o sobie i o niej, gdy musiałyśmy razem stawić czoła wyzwaniom. Wspaniale widzieć, jak Twoje dziecko rozwija się podczas tych warsztatów. Moja córka skacze z radości na samą myśl o zajęciach”.
Rycerze szczególną wagę przywiązują do wspierania edukacji. Dzięki współpracy Zakonu z Caritas, udało się otworzyć w Olsztynie pod Częstochową szkołę dla osieroconych dzieci z Ukrainy, które mieszkają w pobliskim domu dziecka.
„Dobrze wiemy, że najlepszym sposobem na psychologiczną pomoc dzieciom jest edukacja” – powiedział ks. Marek Bator, dyrektor częstochowskiej Caritas, podczas otwarcia szkoły 24 stycznia 2023 roku.
Zajęcia w placówce, którą wybudowano w zaledwie trzy miesiące, prowadzone są w języku ukraińskim, chociaż szkoła oferuje też lekcje języka polskiego.
„Nauczyciele przygotowują dzieci, jako przyszłych obywateli, do odbudowania swojego kraju po zakończeniu okupacji” – mówi abp Wacław Depo, Metropolita Częstochowski, Kapelan Stanowy, który był obecny na ceremonii otwarcia szkoły i błogosławił sale lekcyjne.
Tymczasem w Fastowie ks. Vitalii Martsyniuk, doświadczył jak miłość, wsparcie i czas mogą zagoić psychologiczne rany dzieci.
We wrześniu Kapelan Rycerzy zauważył zmianę w postawie Mykhaila, który tak bardzo bał się alarmów lotniczych. Gdy syreny zawyły kolejny raz, chłopiec uśmiechnął się i powiedział księdzu: „Już się nie boję”.
„Tak często widziałem przerażenie w jego oczach” – mówi ks. Vitalii. „Ale teraz nie ma już w nich strachu”.
Fundusz Solidarności z Ukrainą pozwolił Rycerzom Kolumba służyć bezbronnym dzieciom na bardzo wiele sposobów. Jednak blisko dwa lata po rozpoczęciu wojny w Ukrainie potrzeby nadal rosną.
„Chciałbym, żebyśmy wszyscy mogli powtórzyć za Mykhailo: »Już się nie boję«. Ale nadal się boimy” – mówi ks. Vitalii. „Zwracamy się więc do Boga i do siebie nawzajem po wsparcie. Razem stawimy czoła trudnościom – miłością, prawdą, życiem”.
Więcej informacji o Funduszu Solidarności z Ukrainą i związanych z nim działaniach Zakonu, na stronie: kofc.org/ukraine.
*****
KAROLINA ŚWIDER i PETER GEDICKS piszą z Krakowa..