PONAD DWA LATA od inwazji Rosji na Ukrainę mieszkańcy Odessy wciąż próbują chronić się przed ostrzałami i wywoływanym przez nie lękiem. Pozostaje im tylko przyzwyczaić się do ich regularności i ogłuszającego hałasu.
Nie sposób się zatem dziwić, że ludność tego portowego, ukraińskiego miasta ciągle się wymienia. Fale uchodźców opuszczają Odessę w poszukiwaniu bezpieczniejszego miejsca, zastępowane przez fale uchodźców napływających do miasta z terenów okupowanych.
Niektórzy jednak zostają. Wśród nich jest ks. Konrad Szymański, młody polski duchowny, który przyjął święcenia kapłańskie w maju 2023 roku, by posługiwać w rzymskokatolickiej diecezji odesko-symferopolskiej. Dziś służy wiernym parafii katedralnej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.
„Obecnie ludzie potrzebują nie tylko pomocy materialnej, ale i wsparcia duchowego, uwagi. Kogoś, kto spędzi z nimi czas” – tłumaczy ks. Szymański, mieszkający w Ukrainie od siedmiu lat. „Próbujemy ich wspierać, dostarczając pomoc humanitarną i świadcząc posługę kapłańską: sprawowanie Mszy świętej, spowiedź, kierownictwo duchowe”.
Wspieranie kapłanów pełniących posługę to priorytet ukraińskich Rycerzy, którzy w 2020 roku podjęli nową inicjatywę: program stypendiów mszalnych, czyli niewielkich ofiar za sprawowanie Mszy świętej w konkretnej intencji. Program ten nabrał jeszcze większego znaczenia od lutego 2022 roku – od czasu rosyjskiej inwazji. Wiele ukraińskich parafii straciło znaczną liczbę wiernych, duchowni stanęli przed wielkimi trudnościami finansowymi.
Niektórzy tylko dzięki stypendiom są w stanie zakupić żywność i artykuły pierwszej potrzeby.
„Czuliśmy wielką potrzebę wsparcia naszych duchownych, a wiemy, że utrzymują się oni przede wszystkim dzięki intencjom mszalnym” – mówi Delegat Stanowy Ukrainy Youriy Maletskiy. „Przed wojną Rycerze gromadzili środki, przekazywali stypendia mszalne kapelanom wojskowym, kapelanom rad i duchownym w trudnej sytuacji. Wojna uszczupliła nasze zasoby, dostaliśmy jednak wsparcie od Rady Najwyższej”.
Od 2020 roku w postaci stypendiów mszalnych przekazano blisko 100 tysięcy dolarów, dzięki czemu za żywych i zmarłych ofiarowano ponad 10 tysięcy Mszy świętych.
Zazwyczaj duchowni otrzymują stypendium na 10 Mszy świętych, a jeśli mogą przyjąć taką intencję, to na Msze gregoriańskie, sprawowane w intencji duszy osoby zmarłej przez 30 kolejnych dni.
Duchowni w potrzebie mogą zgłosić się do programu przez lokalną radę Rycerzy lub za pośrednictwem Kapelanów Stanowych, abpa Mieczysława Mokrzyckiego (archidiecezja lwowska) i bpa Mychajło Bubnija (egzarchat Odessy).
Arcybiskup Mokrzycki chwali program jako przykład „wzajemnej solidarności” między księżmi a Rycerzami z całego świata.
„Wiele osób z różnych krajów prosi o celebrację Mszy świętej, a duchowni nie mogą wypełnić takiego życzenia ze względu na liczne obowiązki” – mówi arcybiskup. Równocześnie, stypendia są „wielką pomocą dla naszych księży i Kapelanów Rycerzy Kolumba”.
Większość środków przekazanych w roku 2023 przez Radę Najwyższą trafiła do neoprezbiterów, właśnie takich jak ks. Szymański. W ciągu tygodnia od przyjęcia święceń poproszono go o sprawowanie „dziesięciu Mszy świętych za dusze osób poległych na wojnie”.
Obecnie stypendia obejmują głównie Kapelanów Rycerzy Kolumba na wschodnich terenach Ukrainy, gdzie pozostało niewielu wiernych, a duchowni z trudem łączą koniec z końcem.
„Intencje są niezmiennie potrzebne, bo stanowią źródło utrzymania dla duchownych. Księża nie mają innych dochodów” – tłumaczy ks. Maksym Krolevskiy z parafii Przenajświętszej Trójcy w Połtawie, oddalonej ok. 150 km od rosyjskiej granicy.
Poza wsparciem materialnym ks. Krolevskiy otrzymuje także wsparcie duchowe od Braci Rycerzy z rady 16649 im. Iwana Mazepy. „Moja rada jest dla mnie, Kapelana, niczym kręgosłup” – podkreśla.
Stypendia stanowią pomoc dla kapłanów, ale i dla ludzi, za których ofiarowywane są Msze święte – zarówno żywych, jak i zmarłych.
„Msze święte zamawiane przez Rycerzy Kolumba w intencji zmarłych są bardzo ważne” – tłumaczy ks. Szymański. „Wiele osób odeszło, nie znając Boga, bez sakramentów, bez pojednania z Bogiem. Dlatego musimy pamiętać o nich w modlitwie”.
*****
Karolina Świder pisze z Krakowa.
Solomija Karpiv pisze ze Lwowa.