Dziesiątki tysięcy ludzi przybyły 14 czerwca na Rate Field, stadion Chicago White Sox, aby wysłuchać przesłania wideo najsłynniejszego kibica drużyny – papieża Leona XIV, który urodził się i wychował na chicagowskim South Side. Po raz pierwszy od początku pontyfikatu zwrócił się do Amerykanów – a w szczególności do młodych ludzi z rodzinnego Chicago i okolic – wzywając, by stali się latarniami nadziei.
„Kiedy świętujecie w archidiecezji Chicago, kiedy ofiarowujecie swoje własne doświadczenie radości i nadziei, możecie odkryć, że wy również jesteście rzeczywiście »latarniami nadziei«” – powiedział Leon XIV w nagranym wcześniej wystąpieniu. „W tym Jubileuszowym Roku Nadziei Chrystus, który jest naszą nadzieją, wzywa nas wszystkich do zjednoczenia się, abyśmy byli prawdziwym, żywym przykładem: światłem nadziei w dzisiejszym świecie”.
Na uroczystość, którą zorganizowała Archidiecezja Chicago we współpracy z Rycerzami Kolumba, zakupiono ponad 30 tysięcy biletów. Poza przemówieniem papieża wydarzenie obejmowało występy uczniów lokalnych szkół katolickich, rozmowy z przyjaciółmi Leona XIV oraz Mszę Świętą pod przewodnictwem kard. Blase’a Cupicha, metropolity Chicago.
W uroczystości wzięło udział wielu Rycerzy z rodzinami, w tym kilku liderów, którzy pomogli w rozdawaniu tysięcy programów uroczystości, obrazków modlitewnych oraz kart z napisem „dołącz do nas”, zachęcających mężczyzn do wstąpienia w szeregi Zakonu.
Delegat Stanowy Illinois Jeff Peters – świadomy wieloletniego wsparcia, jakie Rycerze Kolumba okazują Stolicy Apostolskiej oraz radości wynikającej z chicagowskich korzeni papieża Leona XIV – podkreślił, jak istotna była obecność lokalnych Rycerzy.
„Naszą główną misją jako Rycerzy Kolumba jest umacnianie Kościoła” – powiedział, gdy tłumy zaczęły gromadzić się na stadionie. „Pragniemy zachęcić mężczyzn, by doświadczyli wszystkiego, co najlepsze w Rycerzach Kolumba, a ta chwila jest ku temu doskonałą okazją”.
W gronie wolontariuszy byli także Kustosz Stanowy Mike Appell i jego ośmioletni syn, Gabriel. Dotarli na stadion dokładnie o 12:30, w chwili otwarcia bramek, po przebyciu niemal 260 kilometrów z Peorii, gdzie rano uczestniczyli w ceremonii mianowania funkcjonariuszy. Appell zdołał zdobyć tylko dwa bilety, dlatego jego żona Melissa oraz troje pozostałych dzieci w wieku od 6 do 12 lat oglądali transmisję na żywo w domu, podczas gdy on oraz Gabriel reprezentowali rodzinę na stadionie. „Chciałem, aby moje dzieci usłyszały, co papież Leon XIV ma im do powiedzenia” – powiedział Appell. „Pragnęliśmy również okazać wsparcie i wyrazić solidarność z papieżem Leonem XIV”.
Wczesnym popołudniem tysiące uczestników przemierzało stadion, zapoznając się z wystawami poświęconymi Ojcu Świętemu – od stoiska z pamiątkowymi certyfikatami Moja pierwsza Msza na stadionie, przez mural upamiętniający obranie go na Stolicę Piotrową, po miejsce, z którego przyszły papież oglądał pierwszy mecz World Series w 2005 roku: sektor 140, rząd 19, miejsce 2.
Tim Dooling, członek rady 17129 im. św. Tomasza Apostoła, uczestniczył w wydarzeniu z Braćmi Rycerzami należącymi do Catholic Theological Union. Rada 17129 działa przy parafii św. Tomasza Apostoła, w pobliżu CTU, gdzie Robert Prevost, przyszły papież, uczęszczał do seminarium przed przyjęciem święceń kapłańskich w 1982 roku. „Wciąż nie możemy uwierzyć w to, co się stało” – mówił Dooling. „Papież Leon XIV żył tutaj jak każdy zwykły student, dlatego nie mogłem przegapić szansy, aby go uhonorować”.
Entuzjazm panujący na stadionie przypomniał pochodzącemu z Iowa Delegatowi Stanowemu Jeffowi Petersowi wizytę papieża Jana Pawła II w Des Moines w październiku 1979 roku, kiedy to 350 tys. osób powitało Ojca Świętego. Peters wierzy, że tak jak wybór i pielgrzymki Jana Pawła II wywarły wpływ na Kościół w Stanach Zjednoczonych, tak pontyfikat papieża Leona XIV może przynieść dobre owoce. „Wspieramy papieża niezależnie od tego, skąd pochodzi” – powiedział. „Ale sądzę, że fakt, iż pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, wywołuje szczególne poruszenie. Myślę, że czeka nas wielkie odrodzenie Kościoła w naszym kraju”.
Około godziny 15:15 tysiące osób zasiadło już na trybunach, podczas gdy pozostali szukali cienia w stadionowych korytarzach. Owacje wybuchły w momencie, gdy kard. Cupich z dumą przedstawił „syna Chicago, papieża Leona XIV”.
Wystąpienie wideo Ojca Świętego, trwające blisko osiem minut, było skierowane w szczególności do młodych ludzi z Chicago i całego świata. Papież Leon XIV zachęcił wszystkich słuchaczy, aby przez osobiste świadectwo prowadzili innych do Chrystusa. „Święty Augustyn mówi o naszych niespokojnych sercach” – powiedział. „Ten niepokój nie jest czymś złym i nie powinniśmy szukać sposobów na ugaszenie tego ognia, na wyeliminowanie lub nawet znieczulenie siebie, na napięcia, które odczuwamy, trudności, jakich doświadczamy. Powinniśmy raczej nawiązać kontakt z naszym własnym sercem i uznać, że Bóg może działać w naszym życiu, przez nasze życie i poprzez nas, by dotrzeć do innych ludzi”.
Niedługo po przemówieniu papieża rozpoczęła się Msza Święta, której przewodniczył kard. Cupich w asyście biskupów i kapłanów. Podczas homilii kardynał podziękował papieżowi Leonowi XIV za jego przesłanie i nawiązał do obchodzonej w tym tygodniu uroczystości Trójcy Świętej. „[Papież Leon XIV] poprosił nas wszystkich, abyśmy uważnie wsłuchiwali się w pragnienia naszych serc, szukali w nich sensu” – głosił kard. Cupich. „Mówił o odkrywaniu pragnienia, by żyć autentycznie. Jak podkreślił, ta uroczystość Trójcy Świętej pozwala nam zatrzymać się i rozważyć, co oznacza być osobą stworzoną na obraz Boga”.
Dla wielu osób, w tym dla Appella i jego syna, Msza była najważniejszym momentem dnia. „Wielkim błogosławieństwem było dla mnie jako ojca usłyszeć, jak bardzo mój syn cieszył się Mszą” – powiedział z uśmiechem Appell. „Może się rozczarować, gdy następnym razem przyjdziemy na Rate Field tylko na mecz baseballowy”.
Appell odniósł się też do możliwości ożywienia katolików z Chicago w trakcie pontyfikatu Ojca Świętego: „to wyjątkowa sytuacja. Papież Leon XIV jest synem amerykańskiego Kościoła i jest to błogosławieństwo zarówno dla nas, jak i dla całego świata”.
Gdy po Mszy Świętej Appell schodził z synem z najwyższego sektora stadionu, spojrzał na miasto i zauważył dziesiątki krzyży zdobiących wieże pobliskich kościołów. „Zdałem sobie wówczas sprawę, jak wiele pokoleń głosiło tu Ewangelię i wzrastało w wierze. To one stworzyły wspólnotę, w której papież Leon XIV dorastał i poznawał wiarę. Nie mogły dziś być z nami, ale ja mogłem przyjść w ich imieniu”.
*****
ELISHA VALLADARES-CORMIER jest redaktorem „Columbii” oraz członkiem rady 546 w Sandusky w stanie Ohio.